piątek, 24 maja 2019

Eurowybory 2019.



Eurowybory to specyficzne wybory. Jeśli nawet u nas wygra partia x to nie przekłada się to na jakąś jej silną pozycję w Brukseli. Tam rządzą układy i układziki- koalicje .
Wcale się nie dziwię, że frekwencja będzie jak zwykle marna, zapewne w granicach 20 -30%. Politycy niewiele robią, aby zachęcić nas do głosowania w tych wyborach. Oni i tak wiedzą, że zostaną wybrani!
To jest właśnie parodia demokracji- dobrze jest spełnić nasz konstytucyjny obowiązek głosowania w wyborach, ale dziwne jest to, że przeciętny wyborca tak naprawdę nie wie nawet na kogo głosuje. Nie znamy większości z tych ludzi. Nie wiemy nawet czy znają języki obce. Między bajki możemy włożyć ich zapewnienia, że zrobią to czy tamto, bo nie od nich to zależy...
Nie dziwmy się więc, że wyborcy są średni zainteresowani tymi wyborami. Po prostu traktują je jako zło konieczne i tak naprawdę to wcale się temu nie dziwię. Niska jest wiedza samych Polaków na temat działania i kompetencji europarlamentu, poza tym to jedynie ten parlament wybierany jest demokratycznie, czyli poprzez wybory. Pozostałe unijne instytucje nie mają nic wspólnego z demokracją. Unijni komisarze są mianowani, także pozostałe ważniejsze funkcje obsadzane są wg klucza partyjnego a raczej frakcyjnego.
Wracając jednak na nasze krajowe podwórko- ubolewam nad tym, że nie potrafimy także w tych wyborach wystawić na tyle mocnej reprezentacji aby nasz głos miał znaczenie w Brukseli. Osobny start takich ugrupowań jak Kukiz`15 czy Konfederacja, są tego przykładem. Skończy się zapewne tym, że oba ugrupowania być może zdobędą jakieś mandaty, ale będzie to na tyle marny wynik, że  staną się tylko czyjąś przystawką...
Nie ukrywałem i nadal nie ukrywam moich sympatii politycznych związanych z ruchem Kukiz`15, któremu kibicuję i wspieram go od początku jego istnienia. Może jestem idealistą, ale marzy mi się aby ruchy oddolne, obywatelskie, stanowiły trzon nie tylko polityki krajowej ale i europejskiej. Być może to jest utopia, ale czy nie powinno tak być? Wiemy doskonale jakie wady mają systemy partyjne jako partie wodzowskie, gdzie pojedynczy poseł nie ma nic do powiedzenia, jest kółkiem w maszynie, maleńkim trybikiem.
Być może właśnie teraz jest szansa aby to zmienić, aby te wybory przeszły do historii i może właśnie teraz nowy europarlament zmieni się zasadniczo, tak samo jak zmieni się Unia? Jednak żeby zaszły jakieś zmiany w Unii, muszą tego chcieć inne społeczeństwa w Europie. Obawiam się jednak, że status quo zostanie zachowane, gdyż obecny establishment liberalno- lewicowy w obliczu zagrożenia zrobi wszystko aby te wybory wygrać. Jak będzie naprawdę, zobaczymy już w niedzielę wieczorem...

poniedziałek, 22 października 2018

Krajobraz po bitwie ( wyborczej).













Wybory samorządowe mamy już za sobą. Nasuwają mi się ciekawe, ale wcale nie odkrywcze wnioski. PiS odtrąbił zwycięstwo, bo matematycznie wygrał te wybory, PO też odtrąbiła zwycięstwo pomimo tego, że miała niższe poparcie, ale wygrała za to w większości dużych miast.
Co dalej? Cóż...tzw. totalna opozycja potraktowała te wybory jako poligon doświadczalny przed wyborami parlamentarnymi. Trzeba przyznać, że PiS prowadził te kampanię nieudolnie, mało przekonująco, popełniając po drodze wiele gaf i błędów.
Liczyłem na znacznie lepszy wynik ruchu Kukiz`15. Jestem zawiedziony. Okazuje się jednak, że jeżeli staruje się do wyborów bez struktur lokalnych i zaplecza finansowego, to nie ma szans na jakikolwiek sukces. Uważam, że pomimo tego wynik w granicach 6 % jest i tak niezły, daleki jednak od moich przewidywań.
Bardzo ciekawą analizę krajobrazu po tych wyborach przedstawił Marcin Rola wraz z red. Wojciechem Sumlińskim w real.tv. Polecam obejrzenie tego materiału. Daje wiele do myślenia...

niedziela, 17 września 2017

Polfejs.pl

Ciekawa alternatywa dla wszystkich wychylonych na prawo, czyli polska alternatywa dla wszechwładnego i stronniczego politycznie Facebooka, czyli portal https://polfejs.pl/


poniedziałek, 11 lipca 2016

Zbrodnia wołyńska- temat tabu dla PiS?

Nie pisałbym tego felietonu o zbrodni wołyńskiej, gdyby nie sprowokowały mnie do tego ostatnie działania partii rządzącej w naszym kraju.
Otóż  niemalże tuż przed 73 rocznicą rzezi wołyńskiej ( rzecz trzeba nazwać po imieniu, gdyż w tej dobrze zaplanowanej, ludobójczej akcji zginęło w okrutny sposób wg różnych szacunków od 100-150 tysięcy Polaków zamieszkałych na Wołyniu i w województwach wschodnich- tarnopolskim, stanisławowskim, lwowskim).
Do tej pory uważałem, że nasz niby patriotyczny rząd przerwie wreszcie zmowę milczenia i nada odpowiednią rangę kolejnej rocznicy tej tragedii. Jakież było moje rozczarowanie, gdy nagle okazało się, że Sejm z marszałkiem Kuchcińskim na czele postanowił nie uchwalać uchwały stosownej do tego wydarzenia!
Jakie mogły być powody takiej decyzji, mógłbym się tylko domyślać Zbliżający się wtedy szczyt NATO w Warszawie być może był tego główną przyczyną aby nie zaogniać i tak już  nienajlepszych stosunków polsko- ukraińskich. Pytanie jednak, w imię czego postanowiono nie wspominać o tym ludobójstwie? Środowiska kresowe, ale też i niektóre stronnictwa polityczne takie jak Kukiz`15 czy nawet PSL domagały się podjęcia takiej uchwały, aby godnie uczcić pamięć pomordowanych w haniebny i niezwykle okrutny sposób, wielu naszych rodaków tylko za to, że byli Polakami!
Nie będę tu rozpisywał się o szczegółach tej zbrodni i wyrafinowanych metodach zabijania tych ludzi, co miało na celu odstraszenie wszystkich Polaków i ich wyjazd na zachód ziem polskich. To wszystko można znaleźć w internecie, doskonale opisane i zilustrowane.
Była jednak okazja upamiętnić godnie śmierć tych ludzi i przede wszystkim dać odpór tym środowiskom na Ukrainie, które do dziś gloryfikują pamięć o chorej ideologii banderowskiej. Co gorsza, środowiska probanderowskie na Ukrainie rosną w siłę i coraz głośniej domagają się od nas. np. zwrotu Przemyśla czy Chełma!
Co gorsza, bezsensowne angażowanie się Polski w pomoc Ukrainie- materialną, wojskową i polityczną bez możliwości rozliczenia strony ukraińskiej za tę zbrodnię, nigdy nie doprowadzi do polepszenia stosunków między naszymi narodami.
Przyznaję, że w tej mierze rząd PiS-u ma u mnie ogromny minus za chowanie głowy w piasek i brak determinacji w tej materii. Czyżby im na tym nie zależało?
Ma rację Paweł Kukiz, że system partiokratyczny należy zmienić. Tu właśnie mamy tego przykład- prezes Kaczyński nakazał swoim "żołnierzom" głosowanie przeciwko uchwale i tak tez się stało! A gdzie sumienie i rozum pojedynczego posła? To się nie liczy! Poseł jako osoba i jego poglądy są nieważne, ważne jest zdanie szefa partii, który o tym decyduje! To smutna rzeczywistość!

sobota, 30 stycznia 2016

Prośba o pomoc.


 Mam wyjątkową prośbę w imieniu córki mojej kuzynki, która cierpi na bardzo poważną chorobę oczu. Jeżeli możecie w jakiś sposób wspomóc jej leczenie, będziemy bardzo wdzięczni!


Nazywam się Katarzyna Tomczak w wieku 25 lat zdiagnozowało u mnie RP zwyrodnienie barw siatkówki . Nie jest to choroba śmiertelna, ale mimo to odbiera radość życia każdego dnia. Zwyrodnienie z postępem zawęża pole widzenia, prowadzi do całkowitej utraty wzroku… Jedyną moją nadzieją jest wzięcie udziału w eksperymencie leczenia komórkami macierzystymi, które jest bardzo kosztowne. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o przekazanie na moje subkonto 1% podatku i przekazanie mojej prośby dalej

Proszę przekaż 1% podatku
KRS: 0000270809 cel szczegółowy: Tomczak, 5138

Lub wyślij sms o treści: POMOC 5138 na numer 75165 koszt 6,15zł


piątek, 22 stycznia 2016

Order Orła Białego dla Pani Zofii Teligi-Mertens









Wielce Szanowni Państwo!
Uprzejmie prosimy o pomoc w rozpropagowaniu naszej wspólnej akcji.
Pani Zofia Teliga-Mertens dokonała rzeczy niezwykłej, symbolicznie i faktycznie unieważniając wyroki historii. W dzieciństwie zesłana została z rodziną do Kazachstanu. Po kilkudziesięciu latach uzyskała rekompensatę za utracony majątek rodzinny na Wołyniu, którą przeznaczyła w całości na mieszkania dla Polaków z Kazachstanu. Sprowadziła do kraju przeszło 40 rodzin - potomków zesłańców.
Jesteśmy przekonani, że Pani Zofia Teliga-Mertens zasługuje na najwyższe polskie odznaczenie. Aby nasza prośba dotarła do Prezydenta RP, musimy uzyskać możliwie wysoki oddźwięk społeczny. Każda osoba deklarująca swoje poparcie zwiększa szansę na ostateczny sukces akcji.
Pomysłodawcą akcji jest Wacław Holewiński.

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Krajobraz po burzy...

Nie bez kozery dałem taki tytuł, bo to co wydarzyło się po 25 października można określić polityczną burzą lub nawet trzęsieniem ziemi! Do tej pory wstrzymywałem się z komentarzami na temat oceny sytuacji politycznej po wyborach, słusznie dając czas nowej ekipie na wykazanie się w odróżnieniu od opozycji, która...nie umiała i nadal nie chce pogodzić się z porażką.
Od dawna mówiło się, że PiS zrobi porządek z Trybunałem Konstytucyjnym, bo to co zrobiła PO przed samymi wyborami, to był polityczny majstersztyk! Wielu moich znajomych pytało się mnie- o co chodzi z tym Trybunałem?
Też w to nie wierzyłem, ale życie zweryfikowało mój pogląd na tę sprawę, gdy dowiedziałem się, że PO-PSL chciała mieć w Trybunale 100% sędziów ze swojego nadania. Tylko po co? Ano po to np. aby móc sprawnie przeprowadzić procedurę odsunięcia Prezydenta od władzy z powodu naruszenia przez niego Konstytucji. To miała być ostatnia deska ratunku, aby w ten sposób sabotować działania rządu i Prezydenta. PiS postanowił to uniemożliwić i odwołał tamten skład ( częściowo rzecz jasna) i w ich miejsce wysunął 5 nowych kandydatów. Zaprzysiężono ich, zmieniono ustawę o Trybunale i ...zaczęło się!
Skala protestów tzw. Komitetu Obrony Demokracji przybrała na sile, wici poszły na cały świat, że oto w Polsce powstał dyktatura nieomal faszystowska!
Najdziwniejsze jest w tym to, że protestuje dawny establishment, czyli ludzie odsunięci od władzy, którzy chcą w ten sposób doprowadzić do przedwczesnych wyborów. Dzielnie sekunduje im w tym liberalne towarzystwo z Brukseli, dzielnie wspiera ich pan Soros, który od lat czekał na taką okazję, aby wesprzeć taką awanturę polityczną! Dziwne jest też to, że jak dotąd ( pomimo rzekomego zamachu stanu) nadal około 40 % Polaków popiera ten rząd!
Sytuacja ta przypomina sytuację orbanowskich Węgier, którym grożono nawet wykluczeniem z Unii!
Unijna histeria z powodu zmiany kursu przez polski rząd sięga juz niemal zenitu!
Oto tylko kilka ostatnich faktów prasowych na ten temat, niewątpliwie dających do myślenia...
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zastanawia się nad możliwymi sankcjami dla Polski za naruszanie "wspólnych wartości" UE. Ma to związek ze sposobem uchwalenia przez parlament nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

Komisja Europejska z niepokojem obserwuje zmiany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, a 13 stycznia ta sprawa będzie omawiana na kolegium komisarzy - poinformowała rzeczniczka KE.

 Narodowo-socjalistyczny [czytaj: nazistowski] rząd PiS wykonuje robotę Władimira Putina” – napisał były premier Belgii, Guy Verhofstadt, obecnie lider frakcji liberalnej Parlamentu Europejskiego. „Gazeta Wyborcza”, Onet, TVN i inne zaprzyjaźnione media chętnie wybiły te słowa na czołówki swoich świątecznych informacji. Nie mogę nazwać tego inaczej aniżeli zachętą do wojny domowej w Polsce.

To jest koniec demokracji w Polsce. Złamali kraj – mówił brytyjskiemu "The Guardian" o działaniach PiS i Andrzeja Dudy wokół Trybunału Konstytucyjnego Mateusz Kijowski.

  Oni nie zwrócą na to uwagi, tak jak Orban, który ignorował krytykę ze strony UE. Ale my, opozycja i obywatele Polski, potrzebujemy wsparcia społeczności międzynarodowej, aby bronić demokracji ( B. Nowacka)